Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przystawka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przystawka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 września 2019

Szczupak raz!

Z ostatniej wyprawy na Kaszuby przywieźliśmy takie o to dorodne szczupaki :)

Szwajcar dokładnie je oczyścił i poporcjował :) część zamrożona w oczekiwaniu na Boże Narodzenie :) a część wylądowała na patelni. Na życzenie Seniora usmażone, a nie zjedzone kawałki ryb wylądowały w słoiku w zalewie octowej.
ZALEWA OCTOWA
1 szklanka octu
3 szklanki wody 
4 kulki ziela angielskiego
2 liście laurowe
2 łyżki cukru
1 cebula

Cebulę obieramy i kroimy w talarki. Wszystkie składniki zagotowujemy i odstawiamy do lekkiego przestudzenia. W słoikach układamy kawałki ryby - niezbyt ciasno, bo pęcznieje. Zalewamy zalewą, zakręcamy i odstawiamy na minimum 2 dni do lodówki :) 

sobota, 7 września 2019

Idzie jesień

Nikt z Was nie odważył się zgadywać co to za miasteczko było bohaterem poprzedniego postu ... To było Koronowo :) Dzisiejszą gwiazdą postu jest ...
 półgęsek :) kupiony dziś na Święcie Śliwki :) pachnie obłędnie :)

SAŁATKA Z PÓŁGĘSKIEM
kilka garści ulubionej mieszanki sałat
12 cieniutkich plasterków półgęska
2 garści orzechów włoskich (oczywiście wyłuskanych)
2 łyżki płatków migdałowych
4-5 ciemnych śliwek
1 dojrzała nektarynka
1 cebula czerwona
Orzechy i migdały podprażyć na suchej patelni. Śliwki i nektarynkę wypestkować i pokroić na ćwiartki - śliwki i na ósemki nektarynkę. Cebulkę obrać i pokroić w piórka. Na talerzu rozłożyć sałaty na to półgęsek, owoce, cebula i podprażone orzechy i migdały. Przed krojeniem półgęska warto lekko go zmrozić. Polać sosem zrobionym z soku z 1/2 cytryny, łyżki miodu i oliwy (tyle bierzemy ile mamy soku z cytryny). Oprószamy solą i pieprzem.
I delektujemy się w gronie znajomych :)

czwartek, 7 lutego 2019

gruzińskie klimaty

Ten post początkowo nosił tytuł : Gruziński tryptyk. Tak się złożyło, że w krótkich odstępach czasu powstała gruzińska restauracja, przyjechał narodowy balet Gruzji i czekamy na otwarcie gruzińsko-ormiańskiej piekarni :)  Dziś z L. chciałyśmy pokosztować kuchni gruzińskiej, ale nie dane nam było... Obsługa "Życia Gruzji" skutecznie nas zniechęciła do ponowienia próby.
Wczoraj obie z  wielką przyjemnością obejrzałyśmy  kunszt tancerzy z gruzińskiego "Mazowsza" czyli

To było moje trzecie spotkanie z folklorem gruzińskim :) Wcześniej były to zespoły nieprofesjonalne : Ananuri i Iberia. Ten ostatni zdobył nawet na BIMie Grand Prix. Trzeba będzie przejrzeć zawartość skrzyni ze zdjęciami i poszukać zdjęć z tamtych czasów....
Z niecierpliwością oczekuję na otwarcie piekarni i na tradycyjny gruziński chleb :)

Dziś trochę przewrotnie przepis wegetariański z kuchni gruzińskiej

CZACHOCHBILI Z WARZYW 
4 duże ziemniaki
4 mięsiste pomidory
3 cebule
4 łyżki oleju słonecznikowego
1 strączek ostrej czerwonej papryki
3 gałązki natki pietruszki
3 gałązki zielonego koperku
1 łyżeczka zmielonej kolendry
1/2 szklanki wody
pieprz i sól 

Ziemniaki obrać pokroić w dość drobną kostkę. Pomidory sparzyć, obrać ze skórki i pokroić miąższ w kostkę . Cebule obrać i pokroić w kostkę. W rondlu, albo głębokiej patelni rozgrzać olej i zeszklić na nim cebulę, Dodać ziemniaki, wlać wodę i na silnym ogniu doprowadzić do wrzenia, następnie zmniejszyć ogień i dusić ziemniaki bez przykrycia ok10 min. Następnie dodać pomidory, przykryć i dusić kolejne 10 min na bardzo słabym ogniu. Rondel zdjąć z ognia, dodać grubo pokrojoną paprykę oraz grubo posiekaną zieleninę, kolendrę, sól i pieprz. Podawać gorące :)



niedziela, 27 stycznia 2019

Na karnawałowe spotkanie

U mnie ostatnio ciągle same "lecia" - czyli czas na spotkania w gronie rodziny i przyjaciół :)
Na jednym ze spotkań pojawiła się przystawka z szynki. Dziś proponuję swoją wersję tej przystawki
ZIMOWA ROLADA Z SZYNKI

8 dużych plastrów dobrej szynki konserwowej
2 ogórki konserwowe
8 konserwowych pieczarek
 2 jajka ugotowane na twardo
20 dag serka homogenizowanego
1 łyżka żelatyny
4 rzodkiewki
1 łyżka posiekanej natki pietruszki
1 łyżka majonezu
sól, pieprz
3 łyżki wody

W małym garnuszku zalać żelatynę wodą i odstawić na 10 min, następnie podgrzewając rozpuść żelatynę. Jajka obrać i pokroić w kostkę, tak samo pokroić warzywa, Serek, majonez i żelatynę wymieszaj, dopraw sola i pieprzem, dodaj jajka, warzywa i natkę wymieszaj. Na folię aluminiową ułożyć prostokąt z plastrów szynki, tak by plastry zachodziły na siebie.  Posmarować masą i zwinąć w roladę . Schłodzić min 3 godz pokroić w plastry.

sobota, 29 grudnia 2018

Słońce na talerzu :)

Za oknem szaro-buro i ponuro... a mnie się marzy taka zima :) - zdjęcia zrobiłam w ostatni dzień jesieni ;)



Przeglądając swoje zeszyty z przepisami natrafiłam na ciekawy przepis na lekką sałatkę :) idealną na poświąteczny czas :) Lekka, cytrusowa:

SAŁATKA Z KLEMENTYNKĄ
2 garści roszponki
3 klementynki
mała cukrowa cebula
1 łyżka musztardy francuskiej z całymi ziarnami
2 łyżki świeżego soku z pomarańczy
1 łyżka miodu
szczypta soli
czerwony pieprz

Liście umyj i osusz. Mandarynki obierz, podziel na cząstki i usuń białe skórki. Cebulę obierz i drobniutko posiekaj. Do słoiczka włóż musztardę, sok z pomarańczy i miód, dopraw solą i zakręć. Potrząsaj tak długo aż składniki sosu się połączą. W salaterce układamy roszponkę, klementynki, cebulę i polewamy sosem. Oprószamy pieprzem i podajemy :)

niedziela, 28 października 2018

Gruzja, ach ta Gruzja

Zatęskniłam za tym krajem...Otwartością Gruzinów i za ich jedzeniem, szkoda, że w Bydzi nie ma gruzińskiej knajpki .... Może Tamada w Borach Tucholskich otworzy??? Winowajcami tej tęsknoty są autorzy dwóch filmów, które oglądałam w ten weekend. Pierwszy opowiada o Polakach co prowadzą swoje biznesy w Gruzji TU możecie go obejrzeć :) DRUGI bardziej przybliża nam ten piękny kraj :)
urok przydrożnych sklepów  straganów


Normalnie poczułam w ustach smak gruzińskich pomidorów.... Ech .....

SMAŻONE BAKŁAŻANY Z POMIDORAMI I ZIELENINĄ 

6 bakłażanów
6 pomidorów
2 słodkie żółte papryki
1 duża czerwona cebula
natka pietruszki, kopru,
świeża bazylia
1 łyżka czerwonego octu winnego
1/2 szklanki oleju słonecznikowego
sól
świeżo zmielony czarny pieprz

Bakłażany umyć i pokroić w jednocentymetrowe krążki . Lekko posolić. Na bakłażany położyć deskę na to obciążenie i zostawić tak na 20 min. Pomidory sparzyć wrzątkiem, obrać ze skóry i pokroić w plastry. Odciąć ogonki od papryk, wydrążyć nasiona i pokroić w plastry. Cebulę obrać i pokroić w plastry. Zieleninę grubo posiekać, lekko posolić i popieprzyć. Na patelni rozgrzać olej. Smażyć osuszone bakłażany z obu stron aż powstanie na nich rumiana skórka. W głębokim półmisku układamy warstwy : bakłażan, zielenina, papryka, cebula, pomidory i tak do wyczerpania składników. Delikatnie docisnąć dłonią, pokropić octem i odstawić na 2 godziny do lodówki lub w chłodne miejsce. Przed podaniem posypać zmielonym pieprzem i ozdobić listkami bazylii, pietruszki i koperku.

wtorek, 29 sierpnia 2017

Smak jesieni....

Wiem, wiem mamy jeszcze lato, ale rano niestety już czuć zapach jesieni... A jak jesień to i grzyby :) Fakt po nawałnicach wiele lasów niestety przestało istnieć, ale w tych co się ostały możemy szukać aromatycznych grzybów. Dziś takie letnio-jesienne danie

MAKARONOWE GNIAZDA Z KURKAMI

1 opakowanie makaronu tagliatelle (ja miałam pełnoziarniste, ale może być zwykłe )
25 dag grzybów kurek
15 dag tartej mozzarelli
2 łyżki masła
1 mała cebula szarlotka
1 jajko
250 g gęstej śmietany
garść łuskanych nasion słonecznika
gałązka świeżego rozmarynu
sól, pieprz 
pomidorki koktajlowe
natka pietruszki

Makaron ugotować al dente według przepisu na opakowaniu. Odcedzić. Grzyby oczyścić i opłukać :) i jeśli trzeba to pokroić na kawałki. Cebulę obrać i posiekać w drobną kostkę. Na patelni rozgrzać masło, zeszklić cebulę i dodać grzyby. Doprawić solą i pieprzem. Smażyć tak długo, aż grzyby odparują. Z gałązki rozmarynu ściągnąć igiełki i drobno je posiekać. Dodać do grzybów. Na drugiej suchej patelni podprażyć na złoto. Do miski przełożyć makaron, dodać ser, grzyby, nasiona słonecznika, wymieszać i doprawić solą i pieprzem. W miseczce wymieszać jajko ze śmietaną. Wlać do masy makaronowej i wymieszać. W wgłębienia blachy do muffin włożyć papierowe papilotki lub papier do pieczenia pocięty w kwadraty. Rozłożyć makaron do foremek. Piec w 180 stopniach C 20 min. Natkę posiekać. Pomidorki przekroić na pół. Upieczone gniazdka udekorować natką i pomidorkami

SMACZNEGO :)

niedziela, 14 maja 2017

Majówkowo

Wreszcie jest :) Pani Wiosna raczyła przyjść :) Wczoraj połączyliśmy przyjemne z pożytecznym ;) czyli spotkanie rodzinne z wypadem na parę chwil do mojego ukochanego Orłowa...w którym zakochałam się kilka lat temu :)



Szwajcar ucieszył się, że wędzarnia była otwarta :)
i oczywiście obowiązkowo chwilka w Domku Żeromskiego
Orłowo, ryby to i przepis

ZYLC RYBNY
1 kg oczyszczonego i wypatroszonego  dorsza
25 dag wędzonego pstrąga
średni por
średnia marchew 
150 ml białego wina
2 gałązki mięty
30 g żelatyny
sól, mielony czarny pieprz 

Dorsza ugotować do miękkości w osolonej wodzie razem z marchewką i porem. Przecedzić. Mięso ryby gotowanej i wędzonej oddzielić od ości i skóry. Pora z wywaru posiekać a marchew zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Wymieszać warzywa z mięsem ryb i przełożyć do garnka, dodać część wywaru (ilość zależy od tego jak bardzo zbity chcemy mieć zylc), białe wino i doprawić solą i pieprzem. Zagotować. Dodać żelatynę (przygotowaną wg przepisu na opakowaniu) i posiekane listki mięty. Przełożyć do wyłożonej folią spożywczą keksówki. Zostawić do stężenia :)






czwartek, 31 grudnia 2015

To był rok...

Ale zanim o nim opowiem to się pochwalę co znalazłam pod choinką :)

A wracając do podsumowań to właśnie jaki on był? Przyniósł wiele nowego :) nowe smaki i eksperymenty w kuchni, poznane miejsca  oraz  nowe znajomości, które mam nadzieję rozwiną się :) Były też chwile zwątpienia, zawirowań zdrowotnych, smutku i pożegnań...  Czas odpowiedzi na trudne, a ważne pytania. Czas próby, ale i czas rodzącego się nowego uczucia :)

Mam nadzieję, że ten Nowy 2016 nie będzie gorszy :)
Dziś jest Sylwester i proponuję Wam danie które można włączyć do bufetowego menu na domówce albo jako danko na po szaleństwowe śniadanie :)


BUŁKI Z NIESPODZIANKĄ
po 2 bułki na osobę 
jajek tyle ile bułek
sól,pieprz, papryka mielona
masło
starty żółty ser
pokrojona w paseczki szynka 

Ściąć wierzchołki bułek i wydrążyć w środku. Każdą bułkę od środka wysmarować obficie masłem. Ułożyć na wyłożonej papierem do pieczenia blasze. Do każdej bułki włożyć trochę szynki, wbić jajko, posolić, popieprzyć i posypać papryką. Posypać żółtym serem. Obok ułożyć ścięte wierzchołki bułki. Zapiekać w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni C, aż jajka się zetną ( ok 20 min). Podawać z ulubioną sałatką z pomidorów.

A ta para niech wprowadzi nas w NOWY , DOBRY 2016 ROK :)



KOCHANI DO SIEGO ROKU !!!!!!
P.S. Dama i para to świetlne dekoracje mego miasta :)

sobota, 28 grudnia 2013

Na sylwestrowe szaleństwa

Zbliża się koniec roku a wraz z nim czas zabaw, prywatek czy jak to młodzi mówią domówek :) Idealnie wpisuje się w ten klimat sałatka z wędzonego łososia. Kilka lat temu dostaliśmy od znajomego prezent - 1,5 kg wędzonego łososia. I ta ilość spowodowała poszukiwania różnych przepisów na przekąski i dania główne, by ryba nie zbrzydła rodzince. Wtedy też pojawił się ten przepis na wiedźmowym blogu. Uznałam , że warta jest przypomnienia dzięki swojej prostocie i smakowi :) 

SAŁATKA Z WĘDZONEGO ŁOSOSIA 

kilka ugotowanych w mundurkach ziemniaków
trochę wędzonego łososia
pęczek koperku
sól,pieprz
majonez 

Ziemniaki obieramy i kroimy w kostkę. Dodajemy pokrojonego w kostkę łososia (staram się, aby łososia było 1/4 objętości ziemniaków), następnie posiekany koperek. Dodajemy sól i pieprz oraz majonez. Mieszamy. Odstawiamy do lodówki by smaki się przegryzły.

piątek, 13 grudnia 2013

Jestem, jestem :)

Witam, ostatnio ciut "zarobiona" jestem. W pracy normalne wariatkowo, w domu też troszkę ;) bo i urodziny Seniora i kolejna pasja - bombki na choinkę (pojawią się w kolejnym poście). W urodzinowym menu pojawiła się wypatrzona w grudniowym "Moim gotowaniu"- śledzie na czerwono. Smaczku dodaje fakt, że ja nie jadam śledzi. Te były też pierwsze jakie robiłam w życiu :) Ci, którzy je jedli twierdzili, że dobre :)
A o to przepis (moje modyfikacje w nawiasie)


ŚLEDZIE NA CZERWONO 

5 średnich czerwonych cebul
1 szklanka czerwonego wytrawnego wina (półwytrawnego) 
1 szklanka octu z czerwonego wina 
1 szklanka ostudzonej przegotowanej wody
1 (3/4) szklanki cukru
2 (4) liście laurowe
1 łyżka ziaren czarnego pieprzu
1 łyżka ziaren jałowca
1 łyżeczka ziaren białej gorczycy
kawałek kory cynamonu
5 goździków
10 filetów a'la matias

Filety zamoczyć w wodzie na 1 godz. Następnie wyjąć z wody i pokroić na mniejsze - takie na jeden kęs - kawałki i przełożyć do miski. Cebulę obieramy i kroimy w cienkie plasterki.Do garnka wlewamy, wino, wodę i ocet. Dodajemy cebulę i przyprawy. Podgrzewamy nie doprowadzając do wrzenia. Studzimy. Zimną marynatą zalewamy kawałki ryby. Odstawiamy- przykryte- w chłodne miejsce na minimum dobę. Wg. Seniora lepsze są po 3-4 dniach. Podajemy odsączone z marynaty udekorowane krążkami cebuli z marynaty. 
Smacznego :)))


wtorek, 8 października 2013

P -jak papryka :)

Jesień raczy nas ferrią barw na drzewach, krzewach oraz na straganach. Aktualnie na tych ostatnich króluje papryka , która jest teraz "tania jak barszcz" :) 
Tata się ze mnie śmieje, że każdy pusty słoik co mi wpadnie w ręce musi być zaraz zapełniony. Ostatnio po pobycie w Trójmieście mam znowu trochę takich czekających na zapełnienie :) Każda wizyta w warzywniaku kończy się zakupem a to ostatnich cukinii, a to śliwek co się "uśmiechały" do mnie... Dziś kupiłam paprykę z myślą o leczu, ale chyba skończy jako faszerowana fetą ;)
Ci z Was, którzy pamiętają blog Wiedźm znają ten przepis. Postanowiłam go tu odświeżyć 


PAPRYKA FASZEROWANA FETĄ 

1,5 kg niezbyt dużych słodkich, czerwonych papryk (można wymieszać z żółtą )
o,5 kg seru typu feta lub serka koziego
pęczek tymianku
główka czosnku
kolorowy pieprz w ziarnach
1 l oliwy extra vergine

Papryki opiekamy w mocno nagrzanym piekarniku, aż skórka zacznie czernieć. Wyjmujemy z piekarnika, przekładamy do dużej miski i szczelnie przykrywamy folią. Pozostawiamy do przestudzenia (papryka pod folią zaparuje i potem łatwo zdejmiemy z niej skórkę). W tym czasie ser kroimy na małe kawałki, tymianek siekamy. Kawałki sera obtaczamy w tymianku. Przestudzoną paprykę obieramy i usuwamy gniazda nasienne. Wkładamy ser w tymianku do papryki. Do wyparzonych słoików wkładamy paprykę, dodajemy obrane ząbki czosnku i ziarna kolorowego pieprzu. Zalewamy gorącą oliwą. Usuwamy powietrze ze słoików np. delikatnie stukając nimi o podłoże. Zakręcamy wyparzonymi nakrętkami i odstawiamy. Po wystudzeniu można do miesiąca przechowywać w lodówce. 

Po zjedzeniu papryk oliwę można wykorzystać do sałatek lub maczać w niej świeży chleb lub bułkę i zjadać. Mniammmm.....

środa, 3 kwietnia 2013

Ogórek faszerowany ogórkiem ;)

Święta, święta i po świętach. Jeszcze w domu są dekoracje (jajka zrobiłam sama wg instrukcji Kasi)
ale i tak najbardziej zapamiętamy z nich nietypową scenerię dla koszyczka ze święconką ;)
Poza gavlaxem na stole pojawiły się ogórki faszerowane :) jako kolejna nowość:

OGÓRKI FASZEROWANE
2 świeże ogórki lub jeden wężowy
1 średni kiszony ogórek
2 jajka ugotowane na twardo
cebulka ze szczypiorkiem
1 puszka tuńczyka w sosie własnym ( z racji, że jedna córcia nie jest fanką ryb- pojawiły się rzodkiewki)
sól,pieprz
majonez

Ogórki świeże obrać, przekroić w wzdłuż, wydrążyć gniazda nasienne, położyć na sicie - niech obcieknie.
Jajka obrać i pokroić w dość drobną kostkę, tak samo ogórek kiszony oraz cebulkę ze szczypiorkiem. Tuńczyka odsączyć i rozdrobnić (lub pokroić rzodkiewkę). W misce wymieszać jajka, kiszony ogórek, tuńczyka, cebulkę ze szczypiorkiem doprawić solą (delikatnie) i pieprzem. Wymieszać z majonezem. Faszerować łódki ogórka. Schłodzić i pokroić na porcje.
Jak skomentowała córcia "ogórek faszerowany ogórkiem".
A to na dowód, że wiosna tuż tuż - oczywiście ta klimatyczna, bo astronomiczna i kalendarzowa już jest :)



poniedziałek, 25 marca 2013

Łosoś w burakach

Co święta staram się, aby na stole pojawiło się nowe danie. Taką nowinką  na tegorocznym wielkanocnym stole jest szwedzki GRAVLAX. Danie to "chodziło" za mną już od pewnego czasu - pierwotnie miało pojawić się na stole wigilijnym, ale nie zmieściło się ;) Pora na nie nastała teraz, gdy za oknem zamiast zieleni, kwiatów pogoda bardziej pasująca do grudniowych świąt (dla niewtajemniczonych w nocy teperatura spada do - 10 stopni C)
Wykorzystałam przepis Jamiego Oliver'a .

GRAVLAX wg Jamiego

ok 700g filetu z łososia ze skórą (bez ości)
160 g gruboziarnistej soli
50 g cukru brązowego demerara
40 g świeżo startego chrzanu (może być ze słoiczka)
300 g surowych czerwonych buraków, startych na grubych oczkach
50 ml czystej wódki
duży pęczek zielonego koperku
1 cytryna 

Połóż łososia na sporej tacy skórą w dół. Równomiernie rozsmaruj sól, potem posyp cukrem a następnie rozsmaruj chrzan i buraczki , które delikatnie ugnieć (przydadzą się gumowe rękawiczki). Skrop wódką i posyp posiekanym koperkiem. Następnie posyp otartą z cytryny skórką. Szczelnie owiń folią spożywczą i obciąż (np. butelkami wody mineralnej) i umieść w lodówce na 48 godzin. Po 2 dniach odwiń rybę i przytrzymując ją zlej zebrany płyn. Usuń dodatki i osusz łososia papierowym ręcznikiem. Ułóż rybę skórą w dół i ostrym nożem zaczynając od strony ogona delikatnie oddzielać mięso od skóry. Odwróć i usuń pozostałe brązowe kawałki mięsa i ponownie odwróć. Odkrój tyle plasterków ile potrzebujesz resztę zawiń w folię i schowaj do lodówki. Można tak przechowywać do 2 tygodni. 

Dobrze smakuje z sosem musztardowo-koperkowym: 
200 ml kwaśnej śmietany
1-2 łyżeczki musztardy francuskiej
sól, pieprz 
sok i skórka z 1/2 cytryny
mały pęczek posiekanego koperku 

Wszystkie składniki wymieszać i podawać z łososiem.
Mój łosoś w zimnym się maceruje. W środę doniosę jak smakuje ;)

czwartek, 24 stycznia 2013

Rodzinny koncert życzeń, czyli mała powtórka z Wigilii

Wiecie, że od pewnego czasu moja młodsza latorośl mieszka sama. Czasem zapowiada się i życzy sobie coś dobrego. Tym razem zażyczyła sobie tradycyjnej sałatki i rogalików na słodko :)
Tą ostatnią propozycję skwapliwie podchwyciła moja starsza córka prosząc o swoją ulubioną wersję - z kapustą i grzybami.
ROGALIKI 

1 kostka palmy
3 całe jaja
75-100 dag mąki
10 dag drożdży
6 łyżek mleka
3 łyżki cukru
marmolada do nadzienia

Wszystkie składniki (oprócz marmolady oczywiście) zagniatamy w misce - do uzyskania jednolitego ciasta. Dzielimy na 4 części. Rozwałkowujemy w kształcie koła i dzielimy na trójkąty(im więcej trójkątów tym wykwitniejsze rogaliki będą)na każdy nakładamy marmoladę. Zwijamy i nadajemy kształt rogalika- aaaaa zaczynamy zwijać oczywiście od najszerszej strony :). Układamy na wyłożonej papierem do pieczenia blasze - pamiętając o tym aby zostawić odstępy :) wszak to ciasto drożdżowe i  trochę wyrośnie.I do rozgrzanego piekarnika. Pieczemy na złoty kolor. Lekko przestudzone można polukrować.

Chcąc pogodzić obie panny dodałam do ciasta 1,5 łyzki cukru i podzieliłam ciasto na pół. Jedną zrobiłam jak wyżej, nadzienie do drugich zrobiłam następująco:

4 suszone grzyby
30 dag kiszonej kapusty
pieprz

Gzyby zalać niewielką ilością wody, zagotować. Dodać kiszoną kapustę i gotować na małym ogniu 20 min. Odsączyć na sicie i drobno pokroić, popieprzyć. Rozkładać na trójkątach ciasta, zwijać i piec ;)  No i oczywiście nie lukrujemy :)

Obie wersje są super :) Smacznego :)



poniedziałek, 31 grudnia 2012

Na ten Nowy Rok

Święta, święta i po świętach..... Byłam w tym roku grzeczna i św. Mikołaj przyniósł mi...fartuch Master Chefa ;) z moim imieniem :) . Niby wiem, że w kuchni sobie radzę, ale miło, że Mikołaj to docenił :)))Kończy się ten rok jakże inny od wszystkich poprzednich. Mam nadzieję, że ten nadchodzący będzie zdecydowanie lepszy. Wraz z nadchodzącym Nowym Rokiem pojawi się karnawał- czas mniejszych lub większych spotkań ze znajomymi, rodziną. Czasami te spotkania plaujemy z dużym wyprzedzeniem albo odbywają się na spontana. W tym ostatnim przypadku często nerwowo przeglądamy lodówkę i kuchenne szafki.Ostatnio"żelazną pozycją" w mojej kuchni są korpusy babeczek. Niestety nie należę do tych co cierpliwie wyklejają foremki i same pieką kruche babeczki. Ja zaopatruję się w nie w swoim do niedawna "osiedlowym sklepiku" czyli w Tesco. Są tam dwa rodzaje korpusów: słodkie i wytrawne.
W przypadku wytrawnych to możemy je wypełnić sałatką, pastą- której składniki zależą od zawartości lodówki ;) i czasu jaki mamy na przygotowanie dania. Do tego dekoracja i gościom głos zamiera z zachwytu :)

BABECZKI WYTRAWNE Z PASTĄ SZYNKOWĄ

korpusy babeczek wytrawne
20 dag gotowanej szynki
10 dag miękkiego masła
3 łyżki majonezu
2 łyżeczki ostrej musztardy lub jak wolimy ketchupu

Szynkę mielimy lub drobniutko siekamy. Masło ucieramy dodajemy szynkę, majonez i musztardę. Dokładnie mieszamy, przekładamy do rękawa cukierniczego i wyciskamy do babeczek. Ozdabiamy kawałkami ogórka kiszonego i czerwonej papryki.

To oczywiście tylko jedna z propozycji :) wszystko zależy od naszej inwencji i tego co mamy w lodówce. ;)

A w korpusy słodkie.... możemy włożyć odrobinę konfitury np.wiśniowej na to wyciskamy krem budyniowy (w wersji najprostrzej jest to po prostuugotowany wg przepisu budyń np. waniliowy) i ozdabiamy owocami (jeśli babeczki będą konsumowaćdorośli np. wiśniami z nalewki ) i ..... Smacznego :)))

Moi drodzy życzę Wam w tym nadchodzącym 2013 roku dużo miłości, zdrowia, szczęścia i pomyślności, by nie był gorszy od tego co mija... Do Siego Roku !!!!!! :)

środa, 5 września 2012

Kuchnia gruzińska - kolejna odsłona

Dzisiejszy przepis jest na wyraźne życzenie jieny. Przeglądając swoją książkę "Kuchnia  gruzińska" znlazłam danie bardzo zbliżone do kuchni francuskiej. Sami oceńcie.

PORY Z SEREM I ORZECHAMI

5 łodyg pora
20 dag sera suługuni (może też być polski bundz)
50 ml mleka
10 dag łuskaych orzechów włoskich
pieprz, sól

Białe części pora odciąć, umyć i gotować przez 10 min we wrzątku. 1/4 sera odłożyć, resztę rozgnieść, zalać mlekiem i podgrzewać do rozpuszczenia, posypać solą i pieprzem. Orzechy drobno posiekać i dodać do sera. W żaroodpornym naczyniu ułożyć pory, zalać serem i posypać pokruszoną resztą sera. Piec w rozgrzanym do 200 stopni C piekarniku do momentu powstania złocistej skórki.


Czyż nie przypomina zapiekanej cykorii pod beszamelem???

niedziela, 3 czerwca 2012

Na przekór ';)

Za oknem mokro, zimno i gdyby nie kalendarz i soczysta zieleń drzew to pomyslałabym, że to koncówka brzydkiego września a nie początek czerwca. W taką pogodę szukam w swoich zapiskach i książkach kulinarnych takich przepisów, które mnie " ogrzeją" barwą lub temperaturą. Dziś "padło" na taką ogrzewającą barwą. Sałatkę tę autorstwa Jamiego Olivera często robimy jako dodatek do mięsa lub kiełbasy z grilla. Jest prosta, pyszna i kolorowa. Pachnąca aromatycznymi pomidorami.


SAŁATKA Z POMIDORÓW

1 kg mieszanych, dojrzałych pomidorów o różnych kształtach i kolorach
1 ząbek czosnku
1 świeża papryczka chili
sól, pieprz
suszone oregano
czerwony ocet winny lub balsamiczny
oliwa

Pomidory pokrój w zależności od wielkości na: połówki, ćwiartki lub ósemki. Wrzuć pomidory do durszlaka lub na duże sito posól, potrząsając wymieszaj i ponwnie posól i wymieszaj. Postaw na garnek, aby mogły spokojnie obciekać i pozostaw na 15 min.
Przygotuj sos: 1 część octu zmieszaj z 3 częściami oliwy, dodaj obrany i przeciśnięty przez praskę czosnek oraz oczyszczoną z nasion i posiekaną paryczkę chili. 
Przełóż pomidory do miski, posyp oregano i pieprzem, polej przygotowanym sosem.
Rewelacyjnie smakuje z opieczonym na grillu pieczywem.
Smacznego !!!!!

piątek, 9 grudnia 2011

Prawie jak gefilte fisz

Dzisiejszy przepis łączy dwie kuchnie żydowską i polską. Obie bliskie memu sercu i podniebieniu ;) a i pięknie będzie się prezentować na wigilijnym stole.... wszak święta zblizają się wielkimi krokami.

RYBNE KLOPSIKI W GALARECIE

40 dag filetów z morskiej ryby ( w kuchni żydowskiej jest to mięso z karpia)
1 czerstwa bułka
1 litr wywaru z warzyw
2 jajka
2 łyżki żelatyny ( w kuchni żydowskiej agar)
sól, pieprz, odrobina gałki muszkatołowej
natka pietruszki
cytryna, winogrono

Filety razem z bułką zmielić. Dodać jajka, przyprawy i łyżkę posiekanej natki dobrze wyrobić. Formować z masy niewielkie kulki. Wkładać do wrzącego wywaru i gotować na małym ogniu ok. 20 min. Wyjąć wystudzić. Ułożyć w foremkach. Udekorować natką i winogronami. Żelatynęnamoczyć, następnie rozpuścić w 2 szklankach wywaru z ryby i zagotować. Ostudzić, zalać rybę i wstawić do lodówki aby stężały. Przed podaniem wyjąć z foremek i udekorować plasterkami cytryny.

niedziela, 4 grudnia 2011

Próba generalna

Jakiś czas temu jadłam u serdecznej koleżanki maffiny z kurczaka. Baaardzo mi smakowały. Moja rodzinka jest raczej drobiowa w preferencjach mięsnych, tak że każdy pomysł jest na "wagę złota". Mam pozwolenie od koleżanki na umieszczenie tutaj tego przepisu.
Próba generalna odbyła siędziś i szacowne grono rodzinne zaakceptowało danie. Mało tego zażyczyło sobie podania go w pierwszy dzień świąt na uroczysty obiad.

MAFFINY Z KURCZAKA

podaję proporcje na ok.6 maffin

spory podwójny filet z piersi kurczaka
1/2 pokrojonej w drobną kostkę papryki żółtej lub czerwonej
4-5 oczyszczonych i pokrojonych pieczarek
1/2 pokrojonej w kostkę cebuli
3 plastry żółtego sera
6 łyżeczek sera typu feta
sól, pieprz
oliwa

Filet opłucz, przekrój wzdłóż na 3 części (jeśli będzie bardzo gruby filet to uda się na 4) i lekko rozbij.
Na rozgzaną na patelni oliwę włóż pieczarki z cebulą i przesmaż do odparowania soku. Blachę do maffin lekko natrzyj oliwą. W zagłębienia włóż mięso z kurczaka tak by wystawało ponad krawędzie. Lekko posól i popieprz. Włóż pieczarki z cebulą, na to łyżeczkę sera feta, następnie paprykę i po 1/2 plasterka żółtego sera. Zawiń wystające mięso tak aby dało się przykryć farsz. Wstaw do rozgrzanego piekarnika na jakieś 30-40 min. Możesz podawać z bagietką lub z pieczonymi ziemniakami. Fajnie komponują się z brokułami.

P.S. Farsz jest sprawą umowną. Można nadziać tym co sie lubi lub aktualnie ma w lodówce.
Zdjęcia nie ma bo cyfrówka na Lazarote.