poniedziałek, 12 listopada 2018

Pierogi z rybą :)

Pierwsza dekada listopada była bogata w wyjazdy :) fakt każdy był jednodniowy ... ale akumulatorki udało się trochę podładować :)Tym bardziej, że jeden z wypadów był do mojego ukochanego Orłowa :) i wcale mi nie przeszkadzała mgła :)


Urzekła mnie dekoracja Domku Żeromskiego na 100 lat Niepodległości :)
W Tawernie Orłowskiej zaskoczył mnie sposób podania koniaku :)  oraz przepyszne pierogi z rybnym nadzieniem :)
Takie pierogi mogą być urozmaiceniem wigilijnej kolacji. Wszak Święta już niedługo :)


PIEROGI Z FARSZEM RYBNYM 
2 spore filety dorsza ze skórą 
20 dag fileta z łososia
2 łyżki bułki tartej
1 cebulka
1 jajko
sól, pieprz
bulion warzywny najlepiej domowej roboty
sok z cytryny 
olej
ok 1 kg mąki pszennej
2 szklanki gorącej wody

Ryby opłukać, osuszyć papierowym ręcznikiem. Skropić sokiem z cytryny, opieprzyć i osolić. Do gotującego się na małym ogniu bulionu włożyć ryby i gotować ok. 5 min. (ryby muszą być przykryte bulionem). Wyjąć ryby z bulionu i zostawić do wystudzenia. 
Z mąki, gorącej wody i szczypty soli zagnieść ciasto. Musi odstawać od ręki. Przykryć ściereczką, by ciasto odpoczęło. 
Z dorsza zdjąć skórę, razem z łososiem drobno posiekać lub przepuścić przez maszynkę. Na patelni rozgrzać odrobinę oleju i zeszklić obraną i drobno posiekaną cebulkę. W misce wymieszać mięso ryb, bułkę tartą, jajko, cebulkę. Doprawić solą,pieprzem i odrobiną soku z cytryny. Dobrze wyrobić. 
Ciasto rozwałkować na podsypanym mąką blacie. Wycinać szklanką kółka. Na każde wyłożyć farsz i dokładnie skleić. Gotować w szerokim niskim rondlu, kilka minut od wypłynięcia. 
Podawać saute lub polane roztopionym masłem i posypane drobno posiekanym zielonym koperkiem.

piątek, 9 listopada 2018

100 lat Niepodległej :)

Cała Polska dziś świętuje stulecie odzyskania niepodległości :)

 Świętujemy biegając, śpiewając, uczestnicząc w marszach czy imprezach :) Świętujemy również w kuchni :) zwłaszcza, że na świętego Marcina najlepsza gęsina :) Przepis pochodzi z reprintu książki kucharskiej "Nauka gotowania. Do użytku ludu polskiego." - pisownia orginalna :)



GĘŚ PIECZONA 
(pisownia orginalna) 

Gęś sprawioną i opłukaną posolić z wierzchu i trochę w środku, włożyć w środek kilka pokrajanych jabłek, gałązkę majeranu i piec na podługowatej brytfanie. Jeżeli jest tłusta, upiecze się we własnej tłustości, jeżeli chuda, trzeba dodać masła albo smalcu. Najlepiej się piecze w piecyku, oblewając często wytopionem z niej na brytfanie smalcem. 


Jesień na Kaszubach :)

Kaszuby o każdej porze roku są piękne :) To rodzinne strony Szwajcara :) Na początku listopada byliśmy odwiedzić groby moich dziadków oraz groby jego rodziców... Pogoda dopisała i mogłam podziwiać piękno przyrody :)





 Staw przy rodzinnym siedlisku Szwajcara

i zbieranie sieci :) parę ryb w nie wpadło :)

a jak ryby to musi być przepis na :
CHRUPIĄCE RYBKI 
1 kg sprawionych drobnych rybek (np.płotek lub karasi)
sok z jednej cytryny
5 dag mąki ziemniaczanej
15 dag bułki tartej
łyżeczka pieprzu ziołowego
sól
olej do smażenia 

Ryby posolić, skropić połową soku z cytryny i odstawić na pół godziny. Mąkę wymieszać z bułką tartą i pieprzem ziołowym. Panierować ryby i smażyć na oleju na złoto z obu stron. Odsączyć z nadmiaru tłuszczu na papierowym ręczniku. Skropić resztą soku z cytryny :) 

niedziela, 28 października 2018

Gruzja, ach ta Gruzja

Zatęskniłam za tym krajem...Otwartością Gruzinów i za ich jedzeniem, szkoda, że w Bydzi nie ma gruzińskiej knajpki .... Może Tamada w Borach Tucholskich otworzy??? Winowajcami tej tęsknoty są autorzy dwóch filmów, które oglądałam w ten weekend. Pierwszy opowiada o Polakach co prowadzą swoje biznesy w Gruzji TU możecie go obejrzeć :) DRUGI bardziej przybliża nam ten piękny kraj :)
urok przydrożnych sklepów  straganów


Normalnie poczułam w ustach smak gruzińskich pomidorów.... Ech .....

SMAŻONE BAKŁAŻANY Z POMIDORAMI I ZIELENINĄ 

6 bakłażanów
6 pomidorów
2 słodkie żółte papryki
1 duża czerwona cebula
natka pietruszki, kopru,
świeża bazylia
1 łyżka czerwonego octu winnego
1/2 szklanki oleju słonecznikowego
sól
świeżo zmielony czarny pieprz

Bakłażany umyć i pokroić w jednocentymetrowe krążki . Lekko posolić. Na bakłażany położyć deskę na to obciążenie i zostawić tak na 20 min. Pomidory sparzyć wrzątkiem, obrać ze skóry i pokroić w plastry. Odciąć ogonki od papryk, wydrążyć nasiona i pokroić w plastry. Cebulę obrać i pokroić w plastry. Zieleninę grubo posiekać, lekko posolić i popieprzyć. Na patelni rozgrzać olej. Smażyć osuszone bakłażany z obu stron aż powstanie na nich rumiana skórka. W głębokim półmisku układamy warstwy : bakłażan, zielenina, papryka, cebula, pomidory i tak do wyczerpania składników. Delikatnie docisnąć dłonią, pokropić octem i odstawić na 2 godziny do lodówki lub w chłodne miejsce. Przed podaniem posypać zmielonym pieprzem i ozdobić listkami bazylii, pietruszki i koperku.

czwartek, 25 października 2018

Czekolady czar

Gdy za oknem tak


lub tak

to nic nie poprawia nastroju jak czekolada :) w tym jestem bardzo podobna do bohaterek serii "Klubu Miłośniczek Czekolady" :) - serdecznie polecam na jesienne wieczory perypetie Lucy, Chantal, Autumn i Nadii. Tylko uprzedzam lojalnie trzeba mieć w pobliżu trochę czekolady :) A jak jesteśmy w temacie czekolady to proponuję przepis na :

BABECZKI GIORGIO ARMANIEGO 

2,5 tabliczki dobrej gorzkiej czekolady
175 g masła
5 jajek
125 g cukru pudru 
75 g mąki
2 krople esencji waniliowej lub innego ulubionego

Czekoladę rozpuścić z masłem w kąpieli wodnej. Jajka zmiksować z cukrem pudrem. Dodać mąkę wymieszać. Dodać przestudzoną masę czekoladową , wanilię i wymieszać. Rozlać ciasto do 2/3 wysokości do muffinkowych foremek. Piec ok 7 minut w temperaturze 200 stopni C. 
Przepis pochodzi z Mojego Mieszkania 2/2018 r. 



czwartek, 18 października 2018

Ryż z jabłkami inaczej ;)

Patrząc na poniższe zdjęcie wielu z Was powiedzą chwila, chwila tu są placki a nie ryż... no i gdzie te jabłka??? W sumie jabłka są....



PLACKI RYŻOWE Z JABŁKAMI 

4 średnie umyte jabłka
340 g gęstego jogurtu typ bałkański
1 szklanka i 2 łyżki mąki ryżowej
2 łyżki mąki pszennej
2 jajka 
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia 
miód 
olej 

Umyte jabłka zetrzeć na tarce o dużych oczkach- razem ze skórką :) (oczywiście gniazda nasienne zostawiamy). W misce mieszamy jogurt z jajkami, dodajemy obie mąki i proszek do pieczenia. Mieszamy do połączenia. Dodajemy starte jabłka i mieszamy :) na patelni rozgrzewamy olej i łyżką nakładamy ciasto. Smażymy z obu stron na złoty kolor. Placki nie mogą być zbyt grube. Na talerzu polewamy miodem. Można posypać cukrem lub podać z keksem ciemnego dżemu :) 
Smacznego :)


niedziela, 14 października 2018

Zupa dyniowa

Za oknem piękna złota jesień :)

 na straganach różne rodzaje dyni jadalnych i ozdobnych. Nic tylko wybierać przebierać :)  Zupa dyniowa zawsze będzie się mi kojarzyć z Panem Wojtkiem, który przez kilka lat królował w małym bistro w centrum Bydzi :) Jesienią wędrowałam do Niego na przepyszną zupę dyniową , a wiosną i latem na przepyszny chłodnik litewski :)
ZUPA DYNIOWA
1 kg  dyni
3 większe ziemniaki
2 marchewki 
sól,pieprz curry 
1 szklanka śmietany 18% 
woda 
prażone pestki dyni
Warzywa obieramy i kroimy w kostkę. Przekładamy do garnka, zalewamy wodą (tak na 0,5 cm ponad warzywa) i gotujemy do miękkości. Blendujemy na gładką masę, doprawiamy solą, pieprzem i curry, dodajemy śmietanę i jeśli zupa za gęsta dodajemy trochę wrzątku. Rozlewamy na talerze i posypujemy pestkami dyni :) 
Proste a jakie pyszne :)