Za oknem afrykańskie upały, czuję się jakbym mieszkała na południu Europy albo w ukochanej Gruzji :) Dlatego dzisiejszy post będzie o moich próbach uprawy cytryn :) W grudniu 2016 r bardziej dla eksperymentu wsadziłam do ziemi kilka pestek cytryny. Nie wierzyłam, że coś z nich wyrośnie - bo wszyscy wiemy, że większość owoców egzotycznych dojrzewa w transporcie... Po kilku tygodniach w doniczce pojawiło się takie coś ;)
Po pewnym czasie trzeba było rozdzielić "rodzeństwo" do oddzielnych doniczek. Dwie roślinki znalazły już nowe domy, a moje aktualnie są na "wczasach" w ogródku.
Nie mogę się doczekać, kiedy zrobię np. krem cytrynowy z własnych cytryn :) Może ktoś z Was wie jak sprawić, by zaczęły się rozkrzewiać? W internecie znajduję informacje o uprawie tzn. jaka ziemia, jakie nawozy... ale jak spowodować by zaczęły wypuszczać boczne gałązki to nie.... Liczę na Waszą pomoc : )
Udanego weekendu :)
czwartek, 31 maja 2018
wtorek, 22 maja 2018
Rzodkiewki inaczej
Dziś nawiązanie do ostatniego posta:) W surówce pojawiły się :
KISZONE RZODKIEWKI
4 pęczki rzodkiewek
1 l wody
1 łyżka niejodowanej soli
kawałek korzenia chrzanu
4 baldachy kopru
kilka obranych ząbków czosnku
kilka liści wiśni lub winogron
Rzodkiewki umyć, nie obcinać korzonków. Listki natomiast tak :) ułożyć w słoikach na dnie których jest 1/2 przypraw. Wodę przegotować z solą. Przestudzić. Zalać rzodkiewki, dodać resztę przypraw. Dobrze zakręcić i uzbroić się w cierpliwość :) Po tygodniu można konsumować. Super sprawdzają się jako dodatek do sałat lub mięs z grilla.
sobota, 12 maja 2018
Zielono mi :)
Na straganach co raz więcej nowalijek, które nas kuszą.Wiem , wiem wiele z nich jest produkcji szklarniowej lub foliowej, co jednak nie przeszkadza nam by je kupować :) Proponuje dziś szybką surówkę :)
SURÓWKA Z MŁODEJ KAPUSTY
1/2 główki młodej kapusty
1/2 pęczka szczypiorku
1/2 pęczka koperku - którego mi zabrakło :(
2-3 kiszone rzodkiewki
sól, pieprz
1 łyżka oliwy
Kapustę obrać z wierzchnich liści i posiekać drobno. Lekko posolić i wygnieść, by kapusta puściła sok. Posiekać szczypiorek i koperek. Kiszone rzodkiewki pokroić w kostkę .Dodać wszystko do kapusty. Przyprawić pieprzem i skropić oliwą.
wtorek, 8 maja 2018
Pigwa i .....
pigwowiec w jednym żyli ogrodzie. Ona wysoka, on rozłożysty... No może ciut przesadziłam ;) Dla nie wtajemniczonych : pigwa to drzewko, którego owoce wyglądem przypominają gruszki, a pigwowiec to krzak, którego owoce przypominają małe jabłuszka. Z owoców obu można przyrządzać smakowite konfitury, dżemy oraz nalewki :)
Tak kwitnie pigwa
a tak pigwowiec
Tak kwitnie pigwa
a tak pigwowiec
PIGWÓWKA
1 kg owoców pigwy lub pigwowca, albo wymieszanych
1 kg cukru
1 l spirytusu
1/2 l wody
Owoce myjemy, przecinamy na 4 części i usuwamy gniazda nasienne. Owoce razem ze skórką drobno kroimy. Przekładamy do dużego słoja, zasypujemy cukrem, zakręcamy i odstawiamy w jasne ciepłe miejsce. Potrząsamy słojem od czasu do czasu i czekamy, aż cukier się rozpuści. Następnie dodajemy cukier i przegotowaną i wystudzoną wodę. Ponownie zakręcamy słój i odstawiamy na minimum 30 dni. Co jakiś czas wstrząsamy słojem. Następnie przefiltrowujemy przez gazę i rozlewamy do butelek. Owoce możemy wykorzystać do keksu, deserów.
niedziela, 6 maja 2018
Niech no tylko zakwitną jabłonie
Będąc w Stuletnim Sadzie niedaleko Bydzi nie można nie zanucić tej piosenki :) Sad ten pamięta profesora Pieniążka - polskiego sadownika, nazywanego królem jabłek.
Sad ten leży w dolinie dolnej Wisły
Niedaleko sadu można zobaczyć taką oto ścianę
A teraz czas na przepis ;) Dzisiejszy bez konkretnych proporcji z prostego powodu, każdy z nas ma swój wypróbowany przepis na ciasto naleśnikowe : )
Sad ten leży w dolinie dolnej Wisły
Niedaleko sadu można zobaczyć taką oto ścianę
A teraz czas na przepis ;) Dzisiejszy bez konkretnych proporcji z prostego powodu, każdy z nas ma swój wypróbowany przepis na ciasto naleśnikowe : )
SMAŻONE JABŁKA W CIEŚCIE
Jabłka - odmiana twarda- obieramy i kroimy w plastry, usuwamy gniazda nasienne. Otrzymane krążki zanurzamy we wcześniej przygotowanym cieście naleśnikowym, które ma konsystencję gęstej śmietany. Smażymy na oleju na złoty kolor z obu stron. Osączamy z nadmiaru tłuszczu, posypujemy cukrem pudrem wymieszanym z cukrem waniliowym :)
piątek, 20 kwietnia 2018
Gruzja :)
Ostatnio na FB w grupie gruzja & polska członkowie planują swoje pobyty w baśniowej Gruzji. Czytam te pytania o różne atrakcje i przypominam sobie mój pierwszy pobyt w tym pięknym kraju. Znalazłam się w tym kraju dzięki moim Przyjaciołom, którzy przez ostatnie 10 lat prowadzili najpierw biuro podróży Tamada Tour a aktualnie hostel Tamada. Teraz powoli szykują się do powrotu do Polski.... Dziś trochę zdjęć z tej wyprawy sprzed siedmiu lat i trochę wspomnień....
Moja skromna osoba w bramie do ich domu.
Przeżyłam lekki szok na widok zaprzęgu w osiołka
tradycyjnie pieczony chleb
Pierwszą suprę przygotowaną przez naszego kierowcę Pridoma, na podwórku piekarni
Gruzinkę na bazarze- która widząc jak fotografuję ceramikę na sąsiednim stoisku-zawołała do mnie, że też chce foto :)
W upalne dni sprawdza się chłodnik :) Dzisiejszy przepis pochodzi z małej prawie czterdziestoletniej książeczki, którą dostałam od swojego adoptowanego brata :)
Moja skromna osoba w bramie do ich domu.
tradycyjnie pieczony chleb
Pierwszą suprę przygotowaną przez naszego kierowcę Pridoma, na podwórku piekarni
Gruzinkę na bazarze- która widząc jak fotografuję ceramikę na sąsiednim stoisku-zawołała do mnie, że też chce foto :)
W upalne dni sprawdza się chłodnik :) Dzisiejszy przepis pochodzi z małej prawie czterdziestoletniej książeczki, którą dostałam od swojego adoptowanego brata :)
CHŁODNIK PO GRUZIŃSKU
5 szklanek zsiadłego mleka
1 szklanka śmietany
2 ugotowane na twardo jajka
garść szczawiu
1 /4 szklanki ugotowanego ryżu
duży pęczek szczypiorku
duży pęczek koperku
kilka listków zielonej mięty
sól, pieprz
szczypta cukru
Zsiadłe mleko dobrze rozbić i wymieszać ze śmietaną.Szczaw, szczypiorek,koperek i miętę posiekać. Dodać do mleka. Wymieszać. Dodać ryż i przyprawić solą, pieprzem i cukrem. Odstawić do lodówki. Jajka obrać pokroić w ósemki. Rozlać chłodnik na talerze i udekorować jajkami.
P.S. Mleko można zastąpić kefirem.
wtorek, 17 kwietnia 2018
Zupa rybna na bogato
Uważni czytelnicy bloga wiedzą, że moja Pierworodna osiedliła się na północnym wybrzeżu Francji. Przy każdej okazji dostaję od Niej produkty regionalne, które są zawsze pięknie opakowane. Dzięki tym opakowaniom słynna półeczka ma ostatnio taki wygląd :)
Dzięki Niej i Szwajcarowi moja dieta bardzo wzbogaciła się o ryby i owoce morza :) Dzisiejszy przepis nie jest francuski ale włoski :) Kuchnia włoska to kolejna do której mam słabość ;)
Dzięki Niej i Szwajcarowi moja dieta bardzo wzbogaciła się o ryby i owoce morza :) Dzisiejszy przepis nie jest francuski ale włoski :) Kuchnia włoska to kolejna do której mam słabość ;)
WŁOSKA ZUPA RYBNA
1,5 kg ryb morskich
0,5 kg owoców morza
1 szklanka białego wytrawnego wina
1 szklanka oliwy
0,5 kg dobrego przecieru pomidorowego
3 ząbki czosnku
1 papryczka chilli
sól
Ryby i owoce morza oczyścić, umyć i pokroić. Obrany i pokrojony czosnek utrzeć w moździerzu z oczyszczoną z pestek papryczką. Pastę czosnkowo-paprykową dusić na oliwie, aż czosnek się zrumieni. Wlać wino i zagotować. Następnie dodać pomidory i krótko gotować. Stopniowo wkładać ryby. Po 5 minutach dodać owoce morza. Posolić. Przykryć i gotować na małym ogniu bez mieszania 10 minut. Podawać z bagietką :)
Idealnie pasują tu znane Wam zdjęcia
Subskrybuj:
Posty (Atom)