Te Święta tak inne od tych co znamy. Brakuje mi Pierworodnej i Szwajcara, ale wiem, że to konieczne. Jeszcze wiele świąt przed nami :) Senior jakoś się trzyma. Od kilku dni "chodzą mi po głowie" słowa "Jeszcze w zielone gramy, jeszcze nie umieramy", które powtarzam jak mantrę. Dziś zamiast przepisu kilka migawek z domowymi dekoracjami.
Jajo jest dziełem mojej znajomej :) Zdolna i kreatywna :)
Przecudna gąska z Starej Fajansiarni :) idealnie sprawdziła się jako doniczka do rzeżuchy :)
Kochani dbajcie o siebie i myjcie rączki częściej niż kiedyś ;)
niedziela, 12 kwietnia 2020
poniedziałek, 6 kwietnia 2020
DIP
Facebook ostatnio z uporem maniaka przypomina mi różne spotkania przy grillu ;) Chwilowo jest to - ze względu na wirusa- marzenie, które musi poczekać. Mam nadzieję, że za jakiś czas spotkam się z rodziną i przyjaciółmi w ogródku. Już w ubiegłym roku oprócz kiełbasek i mięsiwa na grillu lądowały warzywa i owoce. Pojawił się również rewelacyjny dip, który super podkręca smak warzyw.
DIP CYTRYNOWY
majonez
otarta skórka z cytryny
1 łyżeczka soku z cytryny
kolendra
Kolendrę umyć, osuszyć i posiekać. Majonez wymieszać z sokiem z cytryny i skórką , dodać kolendrę - wymieszać i gotowe :)
Czekając na grillowane warzywa możemy sos wykorzystać do warzyw pieczonych w piekarniku.
Czekając na grillowane warzywa możemy sos wykorzystać do warzyw pieczonych w piekarniku.
sobota, 28 marca 2020
Wiosennie :)
Dzisiejszy dzień bardzo chciał nas wszystkich rozweselić w tym trudnym czasie :) Taką temperaturę wskazywał ogrodowy termometr o godzinie 15 :)
Nie mogłam sobie odmówić chwili relaksu :)
A to migawki z ogrodu:
I czekające na rozstawienie donice :)
Dbajcie o siebie :)
Nie mogłam sobie odmówić chwili relaksu :)
A to migawki z ogrodu:
I czekające na rozstawienie donice :)
Dbajcie o siebie :)
wtorek, 24 marca 2020
Chleb
Społeczna kwarantanna po ponad czterech miesiącach zwolnienia lekarskiego jest ciężka. Brakuje mi kontaktów z ludźmi. Fakt pracuję zdalnie, ale to nie to samo... Siłą rozpędu więcej czasu spędzam w kuchni. A nic tak nie koi nerwów jak wygniatanie chleba :)
CHLEB NA SUCHYCH DROŻDŻACH
1/2 kg mąki (zmieszałam pszenną i żytnią w proporcji 2:1)
1 saszetka suchych drożdży
1 szklanka ciepłej wody
1/2 łyżki cukru
1/2 łyżki soli
2 łyżki oliwy
Sypkie składniki wsypujemy do miski, dodajemy wodę i oliwę. Mieszamy początkowo łyżką, potem wyrabiamy ręcznie ok 10 min.Jeśli nadal jest mało elastyczne dodajemy 2-3 łyżki wody i wyrabiamy. Następnie formujemy kulę, lekko oprószamy mąką i przykrywamy czystą ściereczką. Czekamy aż ciasto podwoi swoją objętość. Następnie wykładamy na blat, wyrabiamy i nadajemy kształt bochenka. Układamy na blasze i czekamy aż podrośnie.
Smarujemy wierzch ciasta wodą . Wkładamy do rozgrzanego do 200 stopni piekarnika na ok 50 min. Ja umieszczam jeszcze na spodzie piekarnika metalową miseczkę z wodą.
Mój się lekko przypiekł - Seniorowi pomyliły się gałki przy kuchence i podkręcił mi temperaturę ;)
Ale w smaku jest wyborny:) Nie mogłam się powstrzymać :)
Smarujemy wierzch ciasta wodą . Wkładamy do rozgrzanego do 200 stopni piekarnika na ok 50 min. Ja umieszczam jeszcze na spodzie piekarnika metalową miseczkę z wodą.
Mój się lekko przypiekł - Seniorowi pomyliły się gałki przy kuchence i podkręcił mi temperaturę ;)
Ale w smaku jest wyborny:) Nie mogłam się powstrzymać :)
piątek, 20 marca 2020
Tosty Martynki
Dziś wracam wspomnieniem do dzieciństwa mych córek :) Tak mnie naszło. Pamiętam jak zwłaszcza Młodsza uwielbiała przygody Martynki, a zwłaszcza jedną :)- o nauce jazdy na rowerze.Jako czterolatka znała tę ulubioną na pamięć i nie powiem prawie uwierzyłam, że potrafi czytać :) Kiedy dziewczyny wyrosły z przygód Martynki całą serię pożyczyłyśmy komuś i przepadła :( Od pewnego czasu z Młodszą przeglądamy różne portale aukcyjne i półki z książkami dla dziewczynek w poszukiwaniu tamtej serii. To było chyba pierwsze wydanie przygód rezolutnej dziewczynki w Polsce. Z Martynką związane jest też jedno proste danie, które często gościło na naszym stole. Poprawiało nam humory gdy dopadły małe smuteczki. Czasem było zapowiedzią udanej niedzieli :)
FRANCUSKIE TOSTY MARTYNKI
3 kromki zwykłego chleba (jak jest lekko czerstwy to lepiej )
1 jajko
trochę mleka
2 łyżeczki cukru
kilka kropel esencji waniliowej- niekoniecznie
masło do pieczenia
Jajko rozkłócić z mlekiem, cukrem i esencją. Kromki chleba moczyć w masie jajeczno-mlecznej z obu stron. Na patelni rozpuścić masło, uważać, by się nie przypaliło. Smażyć tosty z obu stron na złocisto. Podawać ciepłe z miodem, dżemem albo posypać cukrem (wg uznania).
P.S. Jeśli ktoś z Was wie gdzie można zdobyć to pierwsze wydanie to bardzo proszę o informację :)
wtorek, 17 marca 2020
To chleb czy babka?
Pytanie godne Hamleta ;) Już wyjaśniam chodzi o chlebek bananowy :) Nazwa kojarzy się z pieczywem nazwijmy bardziej wytrawnym, a w rzeczywistości jest babką o obłędnie bananowym smaku. Do upieczenia przymierzałam się już kilka razy, ale zawsze pojawiał się jeden problem - banany zanim przejrzały zostały skonsumowane :) Ale teraz wzięłam się na sposób i umieściłam razem z bananami jabłko :) Przepis wykorzystałam z MOJE WYPIEKI , dałam mniej cukru i dodałam 1/2 tabliczki gorzkiej czekolady - oczywiście posiekanej na drobno :)
Przeglądając fora ogrodnicze trafiłam na metody jak wykorzystać skórki bananów jako nawóz do roślin. I tak mam 2 w 1 :) ciasto i nawóz :)
A to migawki z budzącego się do życia ogródka :)
Zdrówka wszystkim :)
Przeglądając fora ogrodnicze trafiłam na metody jak wykorzystać skórki bananów jako nawóz do roślin. I tak mam 2 w 1 :) ciasto i nawóz :)
A to migawki z budzącego się do życia ogródka :)
Zdrówka wszystkim :)
piątek, 6 marca 2020
Pieguski z nutką mięty
Za oknem piękny listopad- pada, pada i pada. W domu wiosenną atmosferę wprowadzają kwiaty
W taką pogodę lubię jak po domu roznosi się zapach ciasteczek :)
20 dag masła
2 szklanki mąki
1/2 szklanki cukru
1 jajko
1/2 tabliczki dobrej gorzkiej czekolady
1 łyżka suchych liści mięty
Czekoladę kroimy na drobne kawałki. Miętę rozcieramy w dłoniach i wsypujemy do miski. Dodajemy pokrojone w kostkę masło, mąkę, cukier i jajko i zagniatamy ciasto. Kiedy wszystkie składniki dobrze się połączą dodajemy czekoladę i zagniatamy. Formujemy z ciasta 3 wałki o przekroju ok 3 cm. Zawijamy w folię i chłodzimy w lodówce minimum 2 godziny. Następnie rozgrzewamy piekarnik do 170 stopni C . Blachę do pieczenia wykładamy papierem do pieczenia i kroimy ciasto na około 0,5 cm plasterki. Rozkładamy na blasze zachowując odstępy. Wkładamy do piekarnika i pieczemu ok 10 min do lekkiego zrumienienia.
Jeszcze ciepłe :)
Smacznego :)
W taką pogodę lubię jak po domu roznosi się zapach ciasteczek :)
PIEGUSKI Z MIĘTOWĄ NUTĄ
2 szklanki mąki
1/2 szklanki cukru
1 jajko
1/2 tabliczki dobrej gorzkiej czekolady
1 łyżka suchych liści mięty
Czekoladę kroimy na drobne kawałki. Miętę rozcieramy w dłoniach i wsypujemy do miski. Dodajemy pokrojone w kostkę masło, mąkę, cukier i jajko i zagniatamy ciasto. Kiedy wszystkie składniki dobrze się połączą dodajemy czekoladę i zagniatamy. Formujemy z ciasta 3 wałki o przekroju ok 3 cm. Zawijamy w folię i chłodzimy w lodówce minimum 2 godziny. Następnie rozgrzewamy piekarnik do 170 stopni C . Blachę do pieczenia wykładamy papierem do pieczenia i kroimy ciasto na około 0,5 cm plasterki. Rozkładamy na blasze zachowując odstępy. Wkładamy do piekarnika i pieczemu ok 10 min do lekkiego zrumienienia.
Jeszcze ciepłe :)
Smacznego :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)