środa, 19 lutego 2020

Wiosennie

Tytuł posta z lekka przewrotny wszak mamy środek zimy- przynajmniej tak wynika z kalendarza :) Za oknem pogoda, a zwłaszcza temperatura  bardziej pasują do przysłowia "kwiecień plecień wciąż przeplata trochę zimy trochę lata" niż do "idzie luty obuj ciepłe buty". W domu pojawiają się wiosenne kwiaty, a ja w wirze przygotowań dekoracji wielkanocnych. Wymyśliłam sobie, że obdaruję Panie, które z takim zaangażowaniem pomagają mi wrócić do pełnej sprawności :) Otrzymają ode mnie znane Wam patchworkowe pisanki (zdjęcie z archiwum bloga)
oraz skarpetkowymi zajączkami w których zakochałam się w tym roku :)

W trakcie "produkcji" oglądałam wczoraj jeden z odcinków "Jakubiak lokalnie " poświęcony ziołom. I nabrałam apetytu na zielone masło :) Do tej pory robiąc masło ziołowe siekałam zioła, tym razem zrobiłam według sugestii Pana Jakubiaka :)

MASŁO ZIOŁOWE 
pęczek natki pietruszki
pęczek bazylii
parę gałązek tymianku
20 dag masła
sól, pieprz 

Odrywamy listki ziół od łodyg, umieszczamy w moździerzu i ucieramy, aż uzyskamy zieloną, mokrą miazgę. Dodajemy sól, pieprz mielony i miękkie masło. Ucieramy do połączenia składników. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz