czwartek, 14 czerwca 2012

Smaki z dzieciństwa kolejna odsłona ;)

Leżąc swego czasu na "łożu boleści" znalazłam blog o gotowaniu, gdzie między innymi były przepisy kuchni kaszubskiej (kłania się post No i doigrałam się ) zaciekawił mnie przepis na placki ziemniaczane z jabłkami. Oczywiście nie byłabym sobą gdybym ciut go nie zmodyfikowała ;)

PLACKI ZIEMNIACZANE PO KASZUBSKU w mojej wersji

10 dużych obranych ziemniaków
1 spore jabłko
1/2 średniej cebuli
2 jajka
sól, pieprz
ok 1/2 szklanki mąki
olej do smażenia
kwaśna śmietana
cukier

Połowę ziemniaków oraz obraną cebulę ścieramy na tarce o drobnych oczkach. Obrane jabłko i resztę ziemniaków ścieramy na tarce o dużych oczkach. Do masy ziemniaczano-cebulowo-jabłkowej dodajemy jajka, sól i peprz oraz mąkę. Dokładnie mieszamy - jeśli trzeba dodajemy więcej mąki (ilość mąki zależy od ilości wody w ziemniakach i soczystości jabłka). Na patelni rozgrzewamy olej i smażymy placki na rumiano z obu stron. Lekko odsączamy z tłuszczu, wykładamy na talerze ozdabiamy kleksami śmietany i posypujemy cukrem. Idealnym dodatkiem jest gorąca herbata z cytryną.

W ten sposób, zupełnie przez przypadek odkryłam sekret pysznych placków jedzonych dawno temu na kaszubskiej wsi  :)  jest nim jabłko!!!

niedziela, 10 czerwca 2012

Mój wkład w EURO 2012 :)

Szaleństwo piłkarskie rozpoczęło się na dobre. Na codzień nie jestem , aż tak wielką fanką futboolu, ale raz na jakiś czas zasiadam przed tv i kibicuję namiętnie. W tym roku dodatkowym smaczkiem jest fakt, że EURO w połowie odbywa się w Polsce. Myślę, że zaproponowane danko idealnie wpasowuje się w piłkarskie klimaty. Możemy kulki obtaczać w różnokolorowe obsypki. Czerwona może być z papryki lub płatków chilli, żółta to papryka, czarna - pieprz, zielona- zioła, biała - bez obsypki lub starta biała rzodkiew, no i mam kłopot z niebieską - nie przypominam sobie nic jadalnego w tym kolorze.  Może mi podpowiecie co to mogło by być.
W taki oto sposób możemy układać sobie flagi drużyn grających w danym meczu :)


KULKI SEROWO-ZIOŁOWE

1/2 kg dobrego białego sera (czyli twarogu)
sól, pieprz
oliwa
2 ząbki czosnku (opcjonalnie)
8-10 szuszonych pomidorów w oliwie (opcjonalnie)
1 pęczek bazyli
1 pęczek tymianku   (lub inne ulubione zioła)
1 pęczek oregano

Twaróg rozgnieć widekcem dopraw solą i pieprzem i jeśli lubicie dodaj rozgniecione ząbki czosnku. Pomidory pokrój w grubą kostkę. Zioła oczyść z łodyżek i posiekaj.
Z twarogu formuj kulki wielkości orzecha włoskiego (jeśli używamy suszone pomidory to w każdą kulkę wciskamy kostkę). Zioła mieszamy na talerzu i obtaczamy w nich serowe kulki. Przekładamy na talerz o podwyższonych brzegach. Skrapiamy oliwą i odstawiamy na pół godziny.

wtorek, 5 czerwca 2012

Pierwsza taka w moim mieście :)

Przeglądając lokalną gazetę znalazłam artykuł, który początkowo bardzo mnie zaintrygował ogłaszał otwarcie w moim mieście restauracji żydowskiej. Po wczytaniu się głębiej doznałam lekkiego rozczarowania.... fakt kuchnia serwuje potrawy z kuchni żydowskiej, ale nie jest koszerna..... No dobra wiem, czepiam się trochę. Przypomniały mi się warsztaty kulinarne na Festiwalu Kultury Żydowskiej w Krakowie w 2010r. prowadziła je  Hanna Kossakowska, która w sposób przystępny opowiadała o symbolice potraw kuchni żydowskiej. Każde spotkanie kończyło się degustacją......                                 Oto jeden z jej przepisów:

KUGIEL

1/2 paczki makaronu nitki
1 duże jajko
1/2 szklanki cukru
cukier waniliowy
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/3 szklanki oliwy
bakalie( rodzynki, migdały, suszone morele, figi)

Ugotowany i przestudzony makaron mieszamy z pozostałymi składnikami, dodajemy pokrojone bakalie i mieszamy. Wstawiamy na 20 minut do ciepłego piekarnika. Gdy całośc się lekko zrumieni - gotowe.

P.S. Jak znajdę zdjęcia z tych warsztatów to umieszczę

Udało się :) są chałki, sałatka z pomidorów i.... nie pamiętam co



niedziela, 3 czerwca 2012

Na przekór ';)

Za oknem mokro, zimno i gdyby nie kalendarz i soczysta zieleń drzew to pomyslałabym, że to koncówka brzydkiego września a nie początek czerwca. W taką pogodę szukam w swoich zapiskach i książkach kulinarnych takich przepisów, które mnie " ogrzeją" barwą lub temperaturą. Dziś "padło" na taką ogrzewającą barwą. Sałatkę tę autorstwa Jamiego Olivera często robimy jako dodatek do mięsa lub kiełbasy z grilla. Jest prosta, pyszna i kolorowa. Pachnąca aromatycznymi pomidorami.


SAŁATKA Z POMIDORÓW

1 kg mieszanych, dojrzałych pomidorów o różnych kształtach i kolorach
1 ząbek czosnku
1 świeża papryczka chili
sól, pieprz
suszone oregano
czerwony ocet winny lub balsamiczny
oliwa

Pomidory pokrój w zależności od wielkości na: połówki, ćwiartki lub ósemki. Wrzuć pomidory do durszlaka lub na duże sito posól, potrząsając wymieszaj i ponwnie posól i wymieszaj. Postaw na garnek, aby mogły spokojnie obciekać i pozostaw na 15 min.
Przygotuj sos: 1 część octu zmieszaj z 3 częściami oliwy, dodaj obrany i przeciśnięty przez praskę czosnek oraz oczyszczoną z nasion i posiekaną paryczkę chili. 
Przełóż pomidory do miski, posyp oregano i pieprzem, polej przygotowanym sosem.
Rewelacyjnie smakuje z opieczonym na grillu pieczywem.
Smacznego !!!!!

środa, 30 maja 2012

Truskawkowe szaleństwo

Wreszcie zaczyna się sezon na moje ukochane truskawki :) Jeszcze są drogie, ale co mi tam SĄ :) polskie, pachnące i słodkie. Dziś były naleśniki z truskawkami i bitą śmietaną pychotka :)
Jednym z sztandarowych dań sezonu truskawkowego jest koktajl truskawkowy. Napój prosty pyszny i dający - przynajmniej mi - stan błogiego rozleniwienia i słodkiego lenistwa.

KOKTAJL TRUSKAWKOWY

1 litr jogurtu naturalnego (albo zsiadłego mleka lub maślanki)- jesli nie musimy stosować operacji bikini może być pół na pół ze słodką śmietanką
40 dag dojrzałych pachnących truskawek
trochę cukru

Truskawki myjemy i obieramy z szypułek. Większe kroimy na połówki. Wkładamy do wysokiego naczynia, zalewamy wybranym płynnym produktem mlecznym, dodajemy cukru według uznania i miksujemy. Rozlewamy do szklanek, siadamy wygodnie i oddajemy się degustacji :)

P.S. Może ktoś wie czemu w PL jak zaczyna się sezon truskawkowy to robi się zimno?

niedziela, 27 maja 2012

Szybka surówka

Maj to miesiąc kiedy na straganach pojawiają się pierwsze nowalijki, a my nie zwracamy uwagi na ostrzeżenia różnych ekspertów, którzy mówią, że nie są one tak zdrowe jakby się nam wydawało. Wczoraj na straganie uśmiechnęła się do mnie główka młodej kapusty :) i już wiedziałam - będzie super szybka i smaczna surówka.

SURÓWKA Z MŁODEJ KAPUSTY

1/2 główki młodej kapusty
1   marchew
sól, pieprz
oliwa

Kapustę obieramy z wierzchnich liści i drobno szatkujemy. Lekko solimy i ugniatamy, aby zmiękkła. Marchew obieramy i ścieramy na tarce o dużych oczkach. Dodajemy do kapusty, mieszamy doprawiamy pieprzem skrapiamy oliwą i........... gotowe:) !!!!!!
Smacznego !!!!!!

niedziela, 20 maja 2012

Wspólne gotowanie

Kiedyś szpinak kojarzył mi się z zieloną breją na talerzu w szkolnej stołówce i wiele lat musiało upłynąć zanim przekonałam się do tego warzywa. Tak naprawdę przekonała mnie do niego moja córka - robiąc rewelacyjną tartę. Jakiś czas temu moja przyjaciółka zaprosiła mnie do wspólnego gotowania, a raczej pieczenia :) Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie to że L. bardzo niechętnie wpuszcza innych do swojego królestwa.Poatanowiłyśmy upiec tartę.
Inspiracjami do niej  były primo: trzeba zagospodarować szpinak z działki rodziców L., ponieważ oni sami wybywają się zwiedzać świat i nie może się tyle dobra zmarnować, secundo- kiedyś wreszcie trzeba wypróbować formę do tarty. Biedna L. przez cztery godziny oczyszczała szpinak. Po zblanszowaniu było go raptem ok kilograma. No cóż taki urok szpinaku ;)
 Pierwsze i jedyne "schody" pojawiły się na poziomie ciasta. Wiecie, że jestem fanką ciasta francuskiego i chętnie wykorzystuję je w kuchni, a moja przyjaciółka nienawidzi go :(
Tak więc powstała tarta na kruchym spodzie. Przepis na ciasto ściągnęłyśmy z http://www.gotowanie.v9.pl/dania_glowne/wloska_tarta_ze_szpinakiem.html , ale  farsz był nasz: :) i tak powstała :

TARTA ZE SZPINAKIEM

2 szklanki mąki
115 g masła
1/3 lodowatej wody
szczypta soli
1/2 kg zblanszowanego szpinaku
100 g sera pleśniowego z niebieską pleśnią
100 g sera pleśniowego typu camembert
250 g śmietany 18%
200 g wędzonego boczku
4 ząbki czosnku
3 jajka
świeżo zmielony pieprz

Mąkę z solą przesiewamydo miski, dodajemy pokrojone w kostkę masło i zagniatamy kruszonkę, dodajemy wodę i szybko zagniatamy. Formujemy kulę, zawijamy w folię i do lodówki na 30 min :)
W tym czasie robimy farsz: boczek kroimy w kostkę i smażymy na patelni do zrumienienia dodajemy starty czosnek i zblanszowany szpinak przesmażamy, dodajemy pokruszone sery oraz pieprz i mieszamy do rozpuszczenia sera.
W misce mieszamy śmietanę z jajkami.
Wyjmujemy ciasto z lodówki, rozwałkowujemy na opróószonym mąką blacie, wylepiamy lekko natłuszczoną formę i nakłuwamy widelcem.
Do przestudzonego szpinaku dodajemy masę jajeczną mieszamy i wylewamy na surowe ciasto.
Wstawiamy do rozgrzanego do 200 stopni piekarnika na ok. 30 min - do pięknego zezłocenia.

L. podała tartę z białym winem i filmem Woody Allena "O pólnocy w Paryżu". Przez parę chwil poczułyśmy się jakbyśmy spacerowały po ulcach tego pięknego miasta i robiły piknik w którymś z paryskich parków.

L. Dziękuję za ten wspaniały, a zarazem spokojny wieczór :)

P.S.  Dla tych co lubią ciasto francuskie, płat ciasta rozwałkować, wylepić formę i postępować dalej jak wyżej :)