środa, 6 marca 2013

W oczekiwaniu na wiosnę

Lubię zimę, ale ostatnie kilka ciepłych dni powoduje, że wypatruję wiosny. W domu też pojawiają się jej pierwsze symptomy

Dzisiejsza propozycja idealnie wpasowuje się w czas przedwiośnia, jest kolorowa i pełna witamin tak nam potrzebnym w tym okresie.


SAŁATA 
1 opakowanie sałaty mix
1 słoiczek marynowanych buraczków
1 marchew pokrojona w półplasterki
1 nektarynka
1 brzoskwinia
1 kiwi
kilka plastrów ananasa z puszki
ocet balsamiczny z madery
oliwa

Sałatę opłukać i odwirować. Przełożyć do sporej miski. Owoce obrać i pokroić w pół plasterki(najlepiej kroić nad miską aby sok prosto do niej ściekał), ananasa pokroić na mniejsze cząstki, dodać marchew i odsączone buraczki. 
Odrobinę octu balsamicznego wymieszać z oliwą i polać sałatę. Delikatnie wymieszać i podawać.

P.S. Pojawiły się foty w postach : Okularnicy i W oczekiwaniu na Walentynki

piątek, 1 marca 2013

A kysz kisz ;)

A tak się mi zrymowało ;) Dzisiejsze danie proste, sycące i idealne na wiosenne przesilenie. Daje spory ładunek energii, którą można spożytkować w pierwszych ogródkowych pracach :)


KISZ LOTARYŃSKI

opakowanie ciasta francuskiego
40 dag boczku wędzonego
40 dag żółtego sera
7 jaj
1 mały pojemnik jogurtu naturalnego lub słodkiej śmietanki 
2 ząbki czosnku
pieprz
Okrągłą formę wysmarować masłem i wyłożyć ciastem tak by był rant. Ponakłuwać widelcem i wstawić do nagrzanego do 200 stopni C piekarnika na 20 min. 
Boczek pokroić w słupkii podsmażyć na suchej patelni. Przełożyć na talerz wyłożony papierowym ręcznikiem by odsączyć tłuszcz. 
Ser zetrzeć na tarce. Jajka dokładnie wymieszać z jogurtem lub śmietanką oraz przeciśniętym przez praskę czosnkiem. Dodać pieprz. 
Na wyjęte z piekarnika ciasto wyłożyć boczek, posypać serem i ostrożnie wylać jajka (uważać aby nie przelać przez rant ciasta). I całość z powrotem do piekarnika na pół godziny - jajka mają się zezłocić :) 
Podawać z sałatą i białym winem :) 

sobota, 23 lutego 2013

No i mamy pasztet....

Wczoraj narobiono mi apetytu na domowy pasztet, o którym opowiadano tak sugestywnie że moje kubki smakowe zaczęły szaleć :)
Wracając do domu zrobiłam zakupy w sklepie mięsnym oraz warzywniaku. I poszalałam :) powstał tak pasztet wieprzowy :)

PASZTET DOMOWY 

85 dag mielonej łopatki
50 dag mielonego świeżego boczku
2 średnie cebule
2 marchewki
2 czerstwe bułki
3 jajka
białe wino
przyprawa do wieprzowiny KAMIS
sól
majeranek
smalec do wysmarowania formy i bułka tarta do wysypania

Bułki namoczyć w winie. Marchew obrać i zetrzeć na tarce o średnich oczkach. Cebulę obrać i drobno pokroić. Mięso i boczek przełożyć do miski. Dodać marchew, cebulę, odciśnięte bułki, rozkłócone jajka i przyprawy. Dobrze wyrobić. Przełożyć do wysmarowanej smalcem i wysypanej bułką tartą keksówki. Wstawić do nagrzanego do 200stopni C na 50-60 min.
Można podawać na gorąco (u mnie był z żurawiną, sałatką z ogórków kiszonych z cebulą i ziemniakami - czyli jako danie obiadowe)lub na zimno. 

sobota, 16 lutego 2013

Jeszcze o Norwegii

Moja córcia wróciła z krótkiego wypadu do znajomych mieszkających w Oslo zachwycona Norwegią :) z pomysłem, że po studiach przenosi się do krainy zimna :) Pełna wrażeń "sprzedała" mi przepis na norweską herbatę uodparniającą, pełną dobrych składników.

HERBATA PO NORWESKU 

podaję przepis na 1 kubek: 

zaparzona czarna herbata (o mocy jaką lubimy)
1 plasterek pomarańczy pokrojony w ćwiartki
1 plasterek cytryny również pokrojony w ćwiartki 
1 łyżeczka ulubionego miodu 

Plasterki zalać gorącą herbatą, dodać miód, wymieszać. Proste a jakie pyyyyszne :) 
W sam raz na lutową pogodę i kiepski nastrój. 

piątek, 15 lutego 2013

Sernikowo :)

Przepis ten dostałam jakiś czas temu od swojej znajomej, a ostatnio wertując swoje młodzieńcze kulinarne zapiski również go znalazłam :) przepis prosty a efekt przepyszny :)

SERNIK GOTOWANY

1 kostka masła
1 szklanka cukru
1 kg mielonego twarogu (byleby nie homogenizowany)
4 jajka
2 budynie waniliowe
1/3 szklanki mleka
paczka biszkoptów

Masło i cukier rozpuścić w sporym garnku. Zestawić z palnika wkręcić twaróg dodać rozbite jajka i rozpuszczone w mleku budynie. Postawić na palnik i mieszając drewnianą łyżką do pierwszego "bąbla". Tortownicę wyłożyć biszkoptami i wylać na nie masę twarogową. Odstawić do stężenia :) Można udekorować malinami i listkami mięty..... I smacznego :) !!!!!!

sobota, 9 lutego 2013

Pizza

Dziś święto tradycyjnej włoskiej potrawy, bez której nie wyobrażamy sobie włoskiej kuchni- Dzień Pizzy.
Moimi domowymi mistrzami pizzy są moja córka i jej chłopak :)
Korzystają z przepisu Jamiego Olivera zamieszczonego w książce "Jamie Oliver w domu". Podaję orginalny przepis :) my najczęściej robimy z połowy porcji :)

PIZZA JAMIEGO 

1 kg mąki (białej chlebowej, ale spokojnie może być zwykła pszenna) 
1 płaska łyżka soli
2 saszetki suszonych drożdży (po 7 g) 
1 łyżka miałkiego cukru
4 łyżki oliwy
650 ml letniej wody 

Przesiej mąkę z solą na czysty blat zrób wgłębienie. W naczyniu wymieszaj drożdże, cukier, oliwę i wodę. Poczekaj kilka minut. Następnie wlej w zagłębienie w mące. Początkowo mieszaj widelcem, następnie wyrabiaj rękami ok 10 minut, aż ciasto stanie się gładkie, sprężyste i miękkie. Uformuj kulę i przełóż do sporej miski, przykryj wilgotną ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce na ok 1 godz (aż podwoi objętość). 
Wyjmij z miski na oprószony blat i przez parę minut wyrabiaj. Podziel ciasto na porcje (tyle ile powinno być pizz - wychodzi 6-8 średniej wielkości). Każdą porcję rozwałkuj, posmaruj ulubionym sosem pomidorowym i ..... puść wodze fantazji w komponowaniu "obkładu" pizzy, albo zrób porządki w lodówce ;). 

czwartek, 7 lutego 2013

Okularnicy :)

Dzisiejszy post nie jest kulinarny. Trochę pozmieniało się w moim życiu a zwłaszcza w image'u . Dzięki niemu coś co od pewnego czasu wyglądało jak piękne czarne robaczki na białym tle nagle stało się pięknymi czarnymi literami na białej kartce, a i igły odzyskały swoje ucha :)  Dobrze zgadliście - mam okulary :) i o dziwo szybko się do nich przekonałam :)
Oto bohaterowie postu :

Zdjęcia się ukażą jak mi je ktoś zrobi ;)