Któż z nas nie zna tego wiersza :) Wczoraj w Żninie stały na stacji kolejki wąskotorowej... Znajomi wyciągnęli mnie na małą wycieczkę do stolicy Pałuk na pokazy parowozów. Oto fotograficzna relacja
a oto najmniejszy pojazd szynowy
a to dla tych co chcieliby się przejechać kolejką :)
niedziela, 3 maja 2015
wtorek, 28 kwietnia 2015
Królewski obiad
W sobotę pan w TV narobił nam apetytu na rybę, co było pewnego rodzaju ewenementem :) Fakt senior lubi ryby natomiast ja .... delikatnie mówiąc nie przepadam za nimi. Dzięki dobrodziejstwu Lidla nabyłam filet z pstrąga łososiowego i wyczarowałam "królewski obiad"
PSTRĄG ŁOSOSIOWY SMAŻONY
60 dag filetu z łososia ze skórą
sok z 1/2 cytryny
sól, pieprz
koperek zielony
mąka
2 łyżki masła klarowanego
Filet umyć,sprawdzić czy nie ma ości (ewentualnie wyciągnąć pęsetą), podzielić na 2 porcje. Oprószyć solą i pieprzem, skropić sokiem z cytryny i położyć po gałązce koperku. Odstawić na minimum 1 godz. Następnie obtoczyć w mące, strzepnąć nadmiar. Na patelni rozgrzać masło, ułożyć filety skórą do dołu i smażyć na złocisty kolor, później odwracamy i smażymy. Następnie wkładamy do rozgrzanego do 80 stopni C piekarnika na 10 min.
Do pstrąga była sałata rzymska z pomarańczą i rodzynkami w sosie miodowo-pomarańczowym ;)
Niestety nie zdążyłam zrobić zdjęć "królewskiego obiadu" :). W zamian za to trochę ogródka
i pomyśleć, że od wczoraj ochłodziło się o 14 stopni :(a to współczesna stonka......... czyli ślimak
sobota, 18 kwietnia 2015
Ogrodowo
Za oknem "kwiecień- plecień"czyli słońce-wiatr-deszcz. Z tej trójcy to bym wyrzuciła wiatr, bo szybko wysusza glebę po deszczu, który jest roślinkom bardzo potrzebny. Dziś będzie trochę zdjęć roślinek :)
Ciepła zima spowodowała, że już powojnik obudził się ze snu zimowego.
Jednak najbardziej, chwilowo w ogrodzie urzeka mnie kwitnąca brzoskwinia :)
Miłego weekendu :)
Ciepła zima spowodowała, że już powojnik obudził się ze snu zimowego.
Jednak najbardziej, chwilowo w ogrodzie urzeka mnie kwitnąca brzoskwinia :)
Miłego weekendu :)
poniedziałek, 13 kwietnia 2015
Weekendowe wspomnienie
Miniony weekend pogodowo był rewelacyjny :) sobotnia pogoda zachęcała do spacerów i do zwiedzania:) co też skwapliwie wykorzystałam. W Bydzi przez kilka dni znajomy pobiera nauki i postanowiłam w sobotę pokazać mu miasto :)
Jak widać kasztany śpieszą się by zakwitnąć przed maturami :)
W niedzielę natomiast odbyła się kolejna odsłona noworocznych postanowień :) Tym razem na tapecie była zupa cebulowa wg przepisu mojej córki (przepis jest TUTAJ). A oto fotorelacja z gotowania :)
Tym razem miałyśmy do pomocy dwóch uroczych panów :) Oczywiście nie obyło się bez
A to wyszukała koleżanka w necie jako plakat wzywający nas na comiesięczne pogaduchy
Przypomniał mi on stare czasy o_czarowania.....
Jak widać kasztany śpieszą się by zakwitnąć przed maturami :)
W niedzielę natomiast odbyła się kolejna odsłona noworocznych postanowień :) Tym razem na tapecie była zupa cebulowa wg przepisu mojej córki (przepis jest TUTAJ). A oto fotorelacja z gotowania :)
Tym razem miałyśmy do pomocy dwóch uroczych panów :) Oczywiście nie obyło się bez
A to wyszukała koleżanka w necie jako plakat wzywający nas na comiesięczne pogaduchy
Przypomniał mi on stare czasy o_czarowania.....
czwartek, 9 kwietnia 2015
Święta, święta i po.....
Święta, święta i już po.... jest nas ciut więcej wagowo i teraz rozpoczynamy akcję gubienia kilogramów ;) Senior gotów jest przejść na restrykcyjną dietę - chleb i wodę ;)
W tym roku na wielkanocny stół zdobiły bratki i króliczki :)
porcelanowe w oczekiwaniu na przeniesienie na stół ;)
a tu szydełkowe przycupnęły na moim biurku
W tym roku na wielkanocny stół zdobiły bratki i króliczki :)
a tu szydełkowe przycupnęły na moim biurku
sobota, 4 kwietnia 2015
Wesołego Alleluja :)
W ogrodzie tylko forsycja stanęła na wysokości zadania :)
W domu przygotowania na ukończeniu, właśnie młodzież opanowała kuchnię :) a ja mam czas na relaks.Na słynnym słupku rozsiadła się kwoka
Na stole króluje koszyczek ze święconką
W domu przygotowania na ukończeniu, właśnie młodzież opanowała kuchnię :) a ja mam czas na relaks.Na słynnym słupku rozsiadła się kwoka
Na stole króluje koszyczek ze święconką
KOCHANI Z OKAZJI ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO ŻYCZĘ WAM WIELU WSPANIAŁYCH CHWIL W GRONIE NAJBLIŻSZYCH, MIŁOŚCI, ZDROWIA I BŁOGOSŁAWIEŃSTWA BOŻEGO
ALLELUJA :)
środa, 1 kwietnia 2015
Słodkie pisanki
W ubiegłym roku zobaczyłam w Tchibo kolorowe wycinarki do ciasteczek. Były śliczne, ale prawie 30 zł za cztery foremki to ciut jest... zwłaszcza, że jedynym kształtem którego nie miałam było jajko :) Ale od czego ma się zdolnych kolegów :) Poprosiłam i J.M. zrobił :) Dla mnie zostało zrobienie kruchych, słodkich pisanek :)
SŁODKIE PISANKI
50 dag maki pszennej
25 dag masła
5 dag cukru pudru
1 jajko
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżka ekstraktu waniliowego
1 puszka masy kajmakowej
lub słoik niesłodzonego dżemu z czarnej porzeczki
biała i czekoladowa polewa
bakalie, kolorowa posypka
Z mąki, masła, cukru, jajka, proszku do pieczenia i ekstraktu zagnieść ciasto. Zawinąć je w folię spożywczą i schładzać przez noc. Rozwałkować na grubość ok 1 cm. Wykrawać foremką jajka. Piec ok. 12 min w piekarniku rozgrzanym do 220 stopni C. Po wystudzeniu połowę jajek smarujemy podgrzanym kajmakiem lub dżemem. Złożyć. Posmarować wybraną polewą. Udekorować bakaliami i kolorową posypką.
Wałek ciut "nadgryziony" zębem czasu, ale mam do niego sentyment. Był w kuchni Mamy odkąd pamiętam :)
Smacznego :)
Wałek ciut "nadgryziony" zębem czasu, ale mam do niego sentyment. Był w kuchni Mamy odkąd pamiętam :)
Smacznego :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

